Wiesław Zdziabek

Skrypt do nauki historii

Historia nowożytna

 

Niedługi film o szkole       Strona internetowa szkoły           Profile naszych klas

 
 

Strona główna

Historia w źródłach

Notatki z historii dla szkół ponadgimnazjalnych. Zakres podstawowy

Notatki z historii dla szkół ponadgimnazjalnych. Zakres rozszerzony

Tematyczna bibliografia artykułów z miesięcznika "Mówią Wieki"

 

Udostępnij na facebooku

 

Spis treści

 












































Wiesław Zdziabek

Skrypt do nauki historii

Historia nowożytna

 

Wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych

 

Kolonie angielskie w Ameryce Północnej

Ludność trzynastu angielskich kolonii, które powstały na wybrzeżu atlantyckim, charakteryzowała się ogromnym zróżnicowaniem narodowościowym i religijnym. Najliczniejszą, ale liczącą zaledwie 2/5 z 1,8 miliona ogółu ludności, grupą etniczną byli Anglicy. Bardzo liczni byli Irlandczycy i Szkoci. Spośród narodowości kontynentalnych najliczniej reprezentowani byli Niemcy i Szwajcarzy. W koloniach południowych liczną i ciągle rosnącą grupę stanowili sprowadzani siłą z Afryki Murzyni. Malała natomiast populacja Indian, którzy padali ofiarą polityki eksterminacyjnej białych przybyszów. Sytuacja demograficzna kolonii amerykańskich ulegała ciągle dynamicznym zmianom.  Wpływała na to utrzymująca się na wysokim poziomie imigracja. Koloniści byli równie mocno zróżnicowani pod względem wyznaniowym. Wielu musiało opuszczać rodzinne strony ze względu na prześladowania religijne. Dominowali kalwini – stanowili 2/3 ogółu ludności. Na drugim miejscu byli anglikanie, a resztę stanowili luteranie, baptyści, katolicy i żydzi.

Zróżnicowanie gospodarcze po części wynikało z warunków naturalnych. W koloniach południowych rozwijały się plantacje ryżu i bawełny. Większość z nich stanowiła własność wielkich posiadaczy, którzy do pracy wykorzystywali czarnych niewolników. Bardziej na północ rozwijała się gospodarka farmerska, specjalizująca się w uprawie zbóż i kukurydzy oraz hodowli bydła i nierogacizny. Ważną dziedziną gospodarki w dalszym ciągu była istniejący od początku istnienia kolonii handel z plemionami indiańskimi. Wśród posiadłości angielskich swoim poziomem cywilizacyjnym wyróżniały się cztery kolonie wysunięte najbardziej na północ, nazywane Nową Anglią. Koloniści szybko zorganizowali sieć szkolną i utworzyli najstarszy amerykański uniwersytet – Harward College. Kwitło tu życie kulturalne, wydawane były gazety i książki, a mieszkańcy aktywnie uczestniczyli w życiu publicznym.

Kolonie różniły się między sobą ustrojem wewnętrznym, ponieważ każda z nich rozwijała się samoistnie, w innych warunkach społecznych i gospodarczych. W niektórych koloniach północnych niewolnictwo było zakazane, a w większości południowych stało się podstawą gospodarki. W jednych obowiązywała tolerancja religijna, podczas gdy w innych narzucano religię większości. Poważne różnice występowały również w sposobie zarządzania. W większości rządził mianowany przez króla gubernator, który skupiał w swoim ręku władzę wojskową i administracyjną. Niektóre kolonie wywalczyły sobie jednak znaczą autonomię.

 

Geneza wojny o niepodległość

XVII i XVIII w. przyniósł wzrost poczucia więzi między poszczególnymi koloniami. Czynnikiem wzmacniającym poczucie jedności była wspólna walka z Indianami i kolonistami francuskimi. Integracji sprzyjały realizowane wspólnie przedsięwzięcia, a zwłaszcza rozbudowa poczty i powstanie komunikacji dyliżansowej.   Przejawem rosnących dążeń zjednoczeniowych był projekt Beniamina Franklina powołania rady wspólnej dla wszystkich kolonii.

Druga połowa XVIII w. przyniosła wzrost napięcia między kolonistami a metropolią. Jego źródłem było kultywowane w Anglii przekonanie, że posiadłości zamorskie mają rację bytu o tyle, o ile pełnią rolę służebną wobec metropolii, są źródłem wpływów podatkowych i  tanich surowców oraz dogodnym rynkiem zbytu dla własnej produkcji. Londyn  krępował więc rozwój handlu i przemysłu w koloniach. Zabraniał zakładania manufaktur i fabryk, zwłaszcza metalurgicznych. Akt nawigacyjny z 1651 r. zabraniał przywożenia do kolonii i wywożenia z nich towarów na innych okrętach niż angielskie. Anglicy mieszkający w starym kraju odmawiali kolonistom podmiotowości w jakimkolwiek aspekcie. Tymczasem w koloniach nasilało się dążenie do nieskrępowanego rozwoju gospodarczego.

Zarzewiem konfliktu stał się wzrost obciążeń fiskalnych. Rząd angielski zamierzał przerzucić na kolonie znaczną część długu zaciągniętego na potrzeby wojny siedmioletniej. Decyzje w tej sprawie podejmowane były w Londynie bez żadnych konsultacji z zainteresowanymi. Tymczasem w Ameryce coraz większą popularność zdobywał pogląd, że ci którzy płacą podatki powinni mieć również swój udział w ich stanowieniu. Sam pomysł zwiększania obciążeń podatkowych naturalnie nie cieszył się popularnością.

W roku 1764 nastąpiła pierwsza próba sił. Rząd angielski obostrzył przepisy celne i wprowadził opłaty stemplowe na wszystkie akty urzędowe i gazety. Koloniści w odpowiedzi zwołali zjazd przedstawicieli kolonii i uchwalili bojkot towarów angielskich, a od władz zażądali zniesienia nowych ustaw podatkowych. Rząd ostatecznie odstąpił od opłat stemplowych, ale jednocześnie zaostrzył politykę wobec hardych kolonistów. Wzrosły opłaty celne na towary importowane do kolonii, a administracja otrzymała upoważnienie do użycia siły wobec nieposłusznych. Odpowiedzią kolonistów było wznowienie bojkotu towarów angielskich. W toku tego pojedynku stawało się coraz bardziej jasne, że kwestie finansowe schodzą na drugi plan, walka zaczyna się toczyć o pełną niezależność kolonii całkowitą swobodę rozwoju ekonomicznego.

Koloniści wkrótce zmienili taktykę walki – przeszli od biernego oporu do czynnej walki. Dochodziło do starć z żołnierzami i niszczenia towarów angielskich. W grudniu 1773 r. grupa mieszkańców Bostonu w przebraniach indiańskich wrzuciła do morza prawie 350 skrzyń herbaty.  Rząd angielski odpowiedział ostrymi represjami. Przede wszystkim ukarał Masachusetts likwidacją instytucji autonomicznych i wzmocnieniem władzy gubernatora. Do kolonii wysłano 10 tys. żołnierzy z rozkazem przywrócenia porządku.

Mieszkańcy Massachusetts postanowili stawić opór i uzyskali poparcie kilku innych kolonii. Bunt ogarnął obszary rozciągające się wąskim pasem wzdłuż wybrzeża Atlantyku. Wiele stanów, zwłaszcza na południu, zachowała jednak neutralność, a ¼ kolonistów (tzw. torysów) opowiedziała się zbrojnie po stronie Anglii. Doprowadziło to do wybuchu wojny domowej. Pierwotny plan angielski zakładał przeprowadzenie dwóch równoległych uderzeń, które rozczłonkowałyby siły powstańców i izolowały je od obszarów zachowujących neutralność. Jego realizacja nie powiodła się ze względu na niedostatek sił królewskich. Flota brytyjska wprawdzie niepodzielnie panowała na morzach, ale koszty transportowania nowych sił z metropolii były ogromne.

 

Wojna z Anglią

Zwołany do Filadelfii Kongres Kontynentalny ogłosił się rządem „Zjednoczonych Kolonii Ameryki”. Do powstania przystąpiło 13 stanów, jak zaczęli nazywać dawne kolonie powstańcy.  Kongres nawiązał stosunki z Francją, co poprawiło zaopatrzenie w broń. Podjął również decyzję o powołaniu zaciężnej Armii Kontynentalnej, która miała zastąpić nie nadającą się do regularnych działań wojennych milicję. Na jej czele stanął Jerzy Waszyngton. Zreorganizowane siły powstańcze przystąpiły do odbierania wojskom angielskim zajmowanych przez nie fortów.

Na wezwanie Kongresu poszczególne stany przystąpiły do uchwalania własnych konstytucji. Konstytucje te znacząco różniły się między sobą. O ile stany północne na ogół akcentowały demokratyczny charakter władzy, o tyle południowe chciały ustroju bardziej elitarnego.

Wreszcie 4 lipca 1776 r. Kongres Kontynentalny uchwalił opracowaną przez Thomasa Jeffersona (czyt. dżeferson) Deklarację Niepodległości. Tymczasem sytuacja zmieniła się na korzyść wojsk królewskich. Wiosną 1776 r. na kontynent amerykański przybyła nowa armia licząca około 50 tys. żołnierzy. Wojska te odniosły kilka spektakularnych zwycięstw, ale okazały się zbyt słabe do opanowania ogromnego obszaru objętego działaniami wojennymi. Brak skutecznej koordynacji między poszczególnymi korpusami angielskimi znacznie obniżyły skuteczność ich działań. Przeszkodą nie do przejścia okazała się przygotowana do obrony przez Tadeusza Kościuszkę umocniona pozycja powstańców pod Saratogą.

Przełom w wojnie nastąpił w 1778 r. Do wojny przeciw Anglii przystąpiła Francja, a po niej Hiszpania i Holandia. Działania wojenne ogarnęły pozostałe kolonie brytyjskie. Armie królewskie przeszły do obrony w koloniach północnych. Podjęły natomiast działania ofensywne na południu, gdzie odniosły szereg sukcesów. Jednym z pierwszych było zdobycie w grudniu 1779 r. Savannach. Podczas walk o Savannach zginął organizator kawalerii amerykańskiej – Kazimierz Pułaski. Amerykanie w tym rejonie zostali zmuszeni do przejścia do działań partyzanckich. Dowodzący oddziałami angielskimi gen. Cornwallis, w kilku kolejnych zwycięskich ale kosztownych bitwach tracił siły i ostatecznie musiał wycofać się na wybrzeże atlantyckie.  Pod Yorktown (czyt. jorktaun) został osaczony przez oddziały Jerzego Waszyngtona i francuski korpus ekspedycyjny i w październiku 1781 r. zmuszony do kapitulacji.

Klęska wojsk angielskich pod Yorktown rozstrzygnęła wynik wojny. Kapitulowały lub ewakuowały się kolejne garnizony angielskie, a 30 listopada 1782 r. zostały podpisane preliminaria pokojowe. Ostatecznie pokój podpisano w Wiedniu w 1783 r. Anglia musiała uznać niepodległość Stanów Zjednoczonych, które oprócz niezależności otrzymywały ogromny obszar na południe od Wielkich Jezior oraz na wschód od rzeki Missisipi.

Wojna w Ameryce cieszyła się ogromnym zainteresowaniem Europejczyków. Głoszone przez powstańców hasła wolności i równości zjednywały im sympatię opinii publicznej.  Powstawały komitety solidarności, które zapewniały stały dopływ pomocy materialnej, a zwłaszcza broni i żywności. Do Ameryki wyjeżdżali ochotnicy. Wśród nich byli Polacy – np. wspomniani wcześniej Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski, Francuzi, wśród których ogromną popularnością cieszył się markiz  Maria Józef de La Fayette (czyt. lafajet).  

 

Ustrój polityczny Stanów Zjednoczonych

Zakończenie wojny z Anglią spowodowało ożywienie się sporu dotyczącego ustroju młodego państwa. Poszczególne stany zazdrośnie strzegły swoich uprawnień i odrębności. Jednocześnie dotychczasowa formuła konfederacji nienajlepiej sprawdzała się w praktyce. Przez kilka lat ścierały się dwie tendencje: federaliści byli zwolennikami silnej władzy centralnej, a republikanie daleko posuniętej samodzielności poszczególnych stanów. Przygotowany przez przedstawicieli pięciu stanów z udziałem Aleksandra Hamiltona, Jerzego Waszyngtona i Jamesa Madisona projekt konstytucji był kompromisem między tymi dążeniami. Została przyjęta 17 września 1787 r., ale weszła w życie dopiero 4 marca 1789 r. po ratyfikowaniu jej przez zgromadzenia stanowe.

W świetle konstytucji Stany Zjednoczone stały się republiką o ustroju federacyjnym, realizującą monteskiuszowski trójpodział władz. Władzę ustawodawczą stanowił dwuizbowy, składający się z Senatu i Izby Reprezentantów Kongres, władzę wykonawczą sprawował prezydent, a sądowniczą Sąd Najwyższy.

Izba Reprezentantów składała się z deputowanych wybieranych w poszczególnych stanach w liczbie proporcjonalnej do zaludnienia każdego z nich. Senat składał się z senatorów, którzy wybierani byli po dwóch z każdego stanu niezależnie od jego zaludnienia. Do kompetencji Senatu należało między innymi ratyfikowanie umów międzynarodowych i proponowanie kandydatów na sędziów Sądy Najwyższego.

Prezydent wybierany był w dwustopniowych wyborach powszechnych na czteroletnią kadencję. Łączył funkcje głowy państwa i szefa rządu. Samodzielnie powoływał wchodzących w jego skład sekretarzy stanu, którzy odpowiadali wyłącznie przed nim. Miał prawo zawierać traktaty międzynarodowe, które następnie były ratyfikowane przez Senat. Przysługiwało mu również prawo weta wstrzymującego w stosunku do uchwał Kongresu. Powoływał siedmiu członków Sądu Najwyższego spośród kandydatów zaproponowanych przez Senat. Pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych został Jerzy Waszyngton.

Do kompetencji Sądu Najwyższego należało orzekanie o zgodności lub niezgodności ustaw z konstytucją oraz orzekanie w sporach między poszczególnymi stanami oraz między władzami federalnymi a stanowymi.

O federacyjnym ustroju Stanów Zjednoczonych decydowała ogromna niezależność poszczególnych stanów. Spod kompetencji władz stanowych wyjęto tylko politykę zagraniczną, wojsko i skarb federalny. W ich gestii pozostawała policja, sądownictwo i skarb. Każdy stan nie tylko że wybierał własne władze ustawodawcze i wykonawcze, ale życie wewnętrzne regulował własną konstytucją, która jednak musiała być zgodna z konstytucją federalną. Między poszczególnymi stanami istniały ogromne różnice w zakresie prawa cywilnego i karnego. W każdym stanie istniała nawet odrębna ordynacja wyborcza do Kongresu.

 

Spis treści

 

Strona główna

Historia w źródłach

Notatki z historii dla szkół ponadgimnazjalnych. Zakres podstawowy

Notatki z historii dla szkół ponadgimnazjalnych. Zakres rozszerzony

Tematyczna bibliografia artykułów z miesięcznika "Mówią Wieki"